Inteligencja emocjonalna według książki Golemana

Inteligencja emocjonalna"Ryby i dzieci głosu nie mają". To stare porzekadło, które często ma zamknąć usta dzieciom - stanowi bardzo zły przekaz. Komunikuje bowiem, że nie są pełnowartościowymi członkami rodziny. Komunikuje także, że ich zdanie oraz uczucia się nie liczą. Powinny natomiast czuć od urodzenia, że są ważne. Niestety, nie zawsze tak jest.

Relacja z matką a rozwój emocjonalny dziecka

Pierwszy rok życia dziecka to czas niezwykle dynamicznego rozwoju, zwłaszcza emocjonalno-społecznego. Kluczową rolę dla psychoanalizy dziecięcej odegrała Melania Klein (we współpracy z Anną Freud). To matce zaczęto przypisywać kluczową rolę w kształtowaniu emocjonalnym dziecka i nawiązywaniu właściwej relacji na linii matka-dziecko. Badania dzieci, zapoczątkowane w latach 40. XX wieku, pozwoliły stwierdzić, że braki w opiece nad dziećmi, spowodowały często nieodwracalne skutki emocjonalne. Dziecko nie ma zdolności regulacji emocji, jest lustrzanym odbiciem emocji swoich bliskich. Jak ustalono wtedy jakość wczesnych więzi z matką, ma podstawowe znaczenie dla rozwoju psychospołecznego dziecka. Współcześnie zaobserwować można wiele przypadków niepożądanych zachowań u dzieci takich jak:

  • agresja,
  • problemy emocjonalne,
  • stany depresyjne itp.

Pierwszym krokiem ku poszukiwaniu przyczyn wspomnianych problemów, powinno być przyjrzenie się relacjom panującym w domu.

O inteligencji emocjonalnej

Badania pokazują, że jeśli w mózgu matki występuje pobudzenie emocjonalne np. złość, dziecko odczuwa to samo (tzw. rezonans limbiczny). Jeśli rodzice nie radzą sobie z własnymi emocjami, powinni sami nauczyć się je samoregulować. Mowa tu o inteligencji emocjonalnej. Jak się okazuje sam intelekt to nie wszystko - to inteligencja emocjonalna jest kluczem szczęśliwego życia. Daniel Goleman autor światowego bestsellera "Inteligencja emocjonalna" podkreśla, że kształtowanie emocji rozpoczyna się już od kolebki i od rodziców zależy czy wychowają szczęśliwego człowieka. Człowieka pewnego siebie i ciekawego świata. Goleman w dziale "Kociołek rodzinny" stwierdza, że pierwsze cztery lata życia dziecka to najważniejszy czas na kształtowanie emocji małego człowieka. W tym okresie mózg dziecka jest najbardziej plastyczny. Podstawowym założeniem Golemana jest rozumienie zdolności przez pryzmat odczuwanych emocji. Bycie zdolnym to nic innego jak nazywanie swoich emocji i kierowanie nimi.

Jakie cechy składają się na inteligencję emocjonalną?

Są to:

  • wiara w siebie,
  • ciekawość,
  • intencjonalność,
  • samokontrola,
  • towarzyskość,
  • umiejętność współdziałania i porozumiewania się.

Komunikacja niewerbalna i dostrajanie

Dziecko od początku swego życia komunikuje się niewerbalnie z matką, chłonie jej emocje jak przysłowiowa gąbka. Co my, jako rodzice małego człowieka możemy zrobić, by stworzyć satysfakcjonującą więź? Nie traktujmy dziecka jak małego człowieczka, który niczego nie rozumie i "nie ma głosu". Należy być z dzieckiem w interakcji:

  • mówić,
  • uśmiechać się,
  • nie ignorować,
  • nie złościć.

Małe dzieci często płaczą, by coś zakomunikować. Niektórzy rodzice zostawiają płaczące dziecko w łóżeczku i wychodzą. Niemowlę płacze tak długo, aż zaśnie lub się zmęczy. Czego uczy taka sytuacja płaczącego dziecka? Uczy tego, że choćby nie wiadomo jak długo płakało i tak nikt nie zareaguje. Uczy tego, że nie może liczyć na najbliższych gdy ich potrzebuje. Powoduje wreszcie stan zamrożenia emocjonalnego, gdy praktyka ta jest często stosowana. Najważniejszą nauką w okresie niemowlęcym jest nauka uspokajania się. Dziecko reguluje swoje emocje, dostrajając się do matki. Dorośli popadają w różne stany emocjonalne, ale nigdy nie powinni odreagowywać złości na dziecku. Goleman podkreśla, że kluczowe są tutaj zdolności emocjonalne rodziców. To, w jaki sposób rodzice wychowują swoje dzieci - czy stosują dyscyplinę, czy może są wyrozumiali i empatyczni, ma trwałe znaczenie dla emocjonalnego życia dziecka. Obrazuje to na przykładzie matki karmiącej nocą dziecko. Pierwsza matka obudzona płaczem dziecka, bierze je spokojnie na ręce, karmi i przytula, po czym odkłada do łóżeczka. Druga matka pokłóciła się wcześniej z ojcem dziecka. Obudzona przez płaczące dziecko, jest niezadowolona. Bierze dziecko nerwowo na ręce, próbuje karmić, patrząc w dal i w złości krzycząc "nie wytrzymam tego, cicho bądź!". Niemowlę robi się niespokojne, pręży się i przestaje jeść. Matka dodatkowo złości się, że maluch nie je. Nie ma świadomości, że dziecko zaczęło odczuwać jej negatywne stany emocjonalne. Pierwsze dziecko uczy się, że warto komunikować swoje potrzeby, ponieważ są dostrzegane. Drugie przeciwnie, mimo komunikowania potrzeb, nie ma dostrojenia z matką. To jest czas, kiedy kształtujemy w dziecku poczucie bezpieczeństwa i zaufania. Gdy tego brak, niemowlę staje się niespokojne i nerwowe. Rodzice niekontrolujący swoich uczuć, frustrują się i błędne koło się zamyka.

Style niewłaściwych reakcji na emocje dziecka

Goleman wyróżnia trzy najczęściej spotykane style niewłaściwego zachowania rodziców.

  • Całkowite lekceważenie uczuć dziecka - zdenerwowanie lub niepokój dziecka traktowane są jako niepotrzebne zawracanie głowy. Jako coś, co samo przejdzie. Brak empatii i bliskości;
  • Nadmierne pobłażanie - rodzice zauważają uczucia pociechy, jednak wychodzą z założenia, że każdy sposób radzenia sobie z nimi, jest dobry. Łagodzenie stanów emocjonalnych odbywa się poprzez przekupstwo słodyczami lub zabawkami;
  • Pogarda i brak szacunku dla tychże emocji - rodzice irytują się na złoszczące się dziecko i stosują kary. Zamiast rozmów, w domu są krzyki.

Autor bestsellera podkreśla też, jak istotne jest towarzyszenie dziecku w zabawach. Dziecko, które otrzymuje aprobatę i zachętę do zabawy, nabiera pewności siebie. Jeśli zestawi oba klocki razem i patrzy na nas z dumą, to powiedzmy "Jesteś wspaniała". Tak wychowywane dziecko nie będzie szło przez życie z oczekiwaniem porażki - "znowu się nie uda". Dzieci z domów, w których panuje chłód uczuciowy i w których słyszą "nie zawracaj mi teraz głowy", będą miały poczucie, że są do niczego. Szkoła zaś nie będzie miejscem odkrywania świata i nawiązywania przyjaźni, tylko smutnym miejscem pełnym porażek.

My dorośli mówimy o swoich emocjach rzadko, zapytani "Jak się czujemy?" - rzucamy szybkie "Dobrze!". Być może w środku sami krzyczymy. Dzieciom jest jeszcze trudniej, ponieważ uczą się od nas. Pomyślmy o tym. Warto pracować nad swoimi emocjami zwłaszcza jeśli są źródłem przykrych sytuacji i złego samopoczucia. Jeśli nas tego nie nauczono, porozmawiajmy ze specjalistą. Jak pokazuje Goleman kierowanie emocjami to umiejętność, pozwalająca odnieść sukcesy w wielu dziedzinach życia, a przede wszystkim umiejętność niezbędna rodzicom. Bądźmy świadomymi dorosłymi, bądźmy świadomymi rodzicami.

Bibliografia

  • "Inteligencja Emocjonalna", Daniel Goleman, Media Rodzina, 2005, str.303-317.

Komentarze