Farbowanie włosów henną

Farbowanie włosów hennąFarbowanie włosów przez wiele lat środkami chemicznymi może doprowadzić do zniszczenia naszych włosów. Nie ukrywajmy, że nawet farby najlepszej jakości, te z wyższej półki nie przyczynią się do polepszenia kondycji naszych włosów. Wiadomo, że dla większości kobiet włosy są niezaprzeczalną ozdobą i my kobiety jesteśmy w stanie znieść wiele wyrzeczeń, żeby zachwycać się ich kolorem i wyglądem.

Farby z dodatkiem chemii

Nawet te które nie zawierają tak szkodliwego dla włosów amoniaku bogate są w pochodne i zbliżone do jego działania środki. Dadzą nam może i pożądany odcień, ale ich działanie odbije się na kondycji naszych włosów. Nawet jeśli zniszczone, przesuszone, łamiące się włosy potraktujemy całą serią odżywczych masek, odżywek i dobrych szamponów, to nie cofnie się nieodwracalnych zniszczeń w strukturze każdego włosa.

Henna

Dobrym rozwiązaniem dla zniszczonych włosów, dla tych bez życia i wyglądających koszmarnie jest użycie do farbowania henny. Jeżeli zdecydujemy się na użycie tego sposobu na koloryzację naszej czupryny musi to być decyzja świadoma, ponieważ przejście z chemii na zioła indyjskie jest poważną decyzją. Henny nie polecam osobom kapryśnym, którym marzą się częste zmiany koloru włosów z prostej przyczyny - powrót do farbowania chemicznego po hennie może być niemożliwy i mieć opłakane skutki dla wyglądu naszej głowy. Włosy mogą wyjść nawet zielone po takich nieprzemyślanych krokach. Farbowanie henną czyli różnego typu mieszankami indyjskich ziół jest nieco bardziej pracochłonne od zwyczajnego farbowania chemią. Mieszanki trzeba starannie przygotować, rozrobić, żeby nie miały żadnych grudek. Niektóre z nich wymagają po rozrobieniu wielogodzinnego leżakowania w cieple, żeby zioła dojrzały i barwnik w nich się lepiej utrwalił.

Sposób aplikacji

Hennę nakładamy na wcześniej umyte szamponem i osuszone włosy. Aplikacja ziołowej papki, która najczęściej przybiera kolor różnych odcieni zieleni nie należy do najłatwiejszych. Chemiczną farbę o wiele prościej rozprowadzić na włosach, gdyż jest to produkt gotowy i wzbogacony ułatwiającymi to dodatkami. Podczas rozrabiania ziołowego proszku ważne jest wyczucie. Trzeba intuicyjnie wyczuć proporcje, żeby pasta miała odpowiednią konsystencję. Nie może być za rzadka, żeby nie spływała nam po głowie i za gęsta, żeby robiła się z niej skorupa, którą trudno będzie zmyć. Większość henn rozrabiamy z ciepłą wodą, jednak dla wzmocnienia efektu farbowania poleca się dodawać sok z cytryny, trochę octu lub wina. Chodzi o to, żeby dodać coś kwaśnego; co umocni efekt koloryzacji. Popularne jest też dodawanie czerwonej zmielonej papryki dla wzmocnienia czerwonego odcienia.

Zapachy

Jeżeli chodzi o zapach roślinnej farby to osobiście uważam, że jest on znacznie przyjemniejszy niż tej chemicznej; gdzie ulatniający się amoniak czasem wykręca nos w drugą stronę. Henna pachnie intensywnie ziołowo. Niektóre mieszanki przypominają zapach mokrego siana, inne hinduskie przyprawy. Jeżeli ktoś nie lubi intensywnych ziołowych woni może dodać do mieszanki zmielonego cynamonu, goździków - one trochę przytępią specyficzną woń. Można też dodać kilka kropel swojego ulubionego olejku aromatycznego.

Dla kogo henna?

Przede wszystkim dla kobiet, które są zdecydowane na porzucenie chemicznego farbowania na dobre. Nie dla tych kapryśnych, którym marzą się ciągłe zmiany koloru. Dla tych, które pragną mieć zdrowe i piękne włosy. Henna nie rozjaśnia włosów; więc sięgnąć mogą po nią jedynie panie, które chcą mieć odcienie brązu, rudego, miedzi, czy czerni. Indyjskie rośliny mają dobroczynny wpływ nie tylko na skórę głowy, ale na zdrowy wygląd naszych włosów. Henna wiąże się w reakcji chemicznej z naszymi włosami; stopniowo wyzwalając barwnik. Wnika w głąb każdego włosa, pogrubia go, wypełniając w uszkodzone miejsca. Systematyczne nakładanie henny na nasze włosy zapewni ich coraz lepszy i zdrowszy wygląd. Włosy zaczną znowu żyć, staną się błyszczące i piękne. Kolor będzie wielowymiarowy.

Henna kocha słońce

Włosy zafarbowane henną w słońcu będą wyglądać cudownie. Jedynym minusem może być fakt, że henna czasami może dawać nieprzewidziane efekty. Dlatego polecam wypróbowanie farby na jednym pasemku naszych włosów. Henna z reguły powinna pokryć i siwe włosy i odrosty; choć zdarza się, że niektóre włosy potrzebują kilkukrotnego farbowania, żeby uzyskać oczekiwane efekty pokrycia. Jak wiadomo każde włosy są inne. Co ciekawe efekt farbowania chemiczną farbą mamy zaraz po nałożeniu; henna farbuje powoli. Mieszankę trzymamy na głowie od dwóch, do kilku godzin. Czym dłużej tym lepszy czeka nas efekt.

Roślinną papkę zmywamy po tym czasie jedynie samą letnią wodą, ponieważ henna przez najbliższe dwadzieścia cztery godziny będzie pracowała na naszych włosach nadając im odpowiedni kolor. Dopiero po tym czasie możemy umyć włosy szamponem i cieszyć się otrzymanym kolorem. Co najważniejsze koloryzacja henną jest bezpieczna i nie niszczy włosów jak chemia, więc możemy ją powtarzać, jak często mamy na to ochotę. To czy będziemy farbować włosy co miesiąc, dwa, czy co dwa tygodnie, to nasz osobisty wybór. Zapach ziołowej mieszanki utrzymuje się na włosach około dwa, trzy mycia. Jeżeli jesteś właścicielką mocno zniszczonych włosów i chciałabyś, żeby twoje włosy nabrały siły, blasku i zdrowia henna jest idealnym rozwiązaniem. Nie ma lepszej odżywki dla kobiecej czupryny niż drogocenne działanie indyjskich ziół. Dodatkowym plusem jest niska cena produktu i duża wydajność. Wprawdzie użycie roślinnej farby jest bardziej czasochłonne i trudniejsze niż szablonowej chemii, ale czego się nie robi, żeby być piękną. Zdrowie naszych włosów jest więc w naszych rękach. Od farb chemicznych uginają się sklepowe półki; hennę raczej musimy wyszperać gdzieś sami. To, że raczej nie jest dostępna w drogeriach nie powinno nas odstraszyć. Łatwiej można ją dostać w sprzedaży internetowej, niż odnaleźć w maleńkich sklepach osiedlowych, ale przecież żeby mieć zdrowe i piękne włosy, warto zadać sobie trochę trudu. Nasze włosy będą zachwycać kolorem, zdrowym wyglądem i blaskiem, jakiego nigdy nie da nam użycie chemicznej farby. Czyż można chcieć więcej?